Opis książki
"Ostrzegano mnie przed Tristanem Colem.
„Trzymaj się od niego z daleka”, mówili.
„Jest okrutny”.
„Jest zimny”.
„Życie go nie oszczędzało”.
Łatwo skreślić człowieka na podstawie jego przeszłości. Właśnie dlatego łatwo dostrzec w Tristanie potwora.
Ale ja nie potrafiłam tego zrobić. Zaakceptowałam spustoszenie, które w nim panowało. Sama czułam się bardzo podobnie.
Oboje wypełnieni pustką.
Oboje szukający czegoś innego. Czegoś więcej.
Oboje pragnęliśmy poskładać roztrzaskane fragmenty naszej przeszłości.
Może wtedy moglibyśmy nareszcie przypomnieć sobie, jak się oddycha."
Książka z gatunku bardzo popularnego ostatnimi czasy. W związku z czym można by pomyśleć, że nie będzie się różnic od innych. Jednak według mnie ta książka w sobie coś ma.
Tragedie, wypadki zdarzają się codziennie aż nazbyt często w codziennym życiu. Zachowanie ludzi w takich sytuacjach jest zawsze różnie. Niektórzy cierpią głośno i wyraźnie a inni zamykają się w sobie odcięci od świata.
Taka tragedia spotkała Elizabeth, której mąż zmarł w wypadku samochodowym. Została sama załamana ze swoją małą córeczką - Emmy.
Tristan Cole również doznał straty, w nieszczęśliwym wypadku stracił swojego syna i miłość życia. Nie pozostał mu nikt z wyjątkiem rodziców, lecz w obliczu tragedii odtrącił ich od siebie.
Pomimo całego bólu związanego ze stratą Tristan i Elizabeth połączyła dziwna więź, która odmieniła ich na zawsze.
Czytając tę książkę nie zawiodłam się na autorce. "Powietrze, którym oddycha" jest tak samo bardzo dobrą książką jak dwie pozostałe dzieła autorki wydane w Polsce. Mam nadzieje, że więcej ich wyjdzie.
Książka okazała się wyciskaczem łez, gdzie ból i zapomnienie to najważniejsza rzecz by przeżyć kolejny dzień bez patrzenia wstecz. Pokazuje odmienny sposób cierpienia ale także przezwyciężania własnych demonów.
Dla mnie książka zasługuje na 10/10 i nie mogę doczekać się kolejnej części.
Polecam z całego serca.
***
Moja pierwsza recenzja w końcu na blogu. Nie wiem jak wy ale ja się bardzo cieszę. Mam nadzieje, że mój styl pisania wam przypadnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz